MENU

27.3.14

Moja zapachowa wishlista - perfumy na wiosnę

Za dzisiejszy post zabrałam się kilka dni temu i tak sukcesywnie powstawał wpis, który oryginalnie miał być wielką zapachową listą życzeń. Wkradało się tu sporo zapachów cięższych, zimowych, które na obecną porę roku niekoniecznie pasują. Co więcej, lista rozrastała się w zatrważającym tempie, więc, koniec końców, postanowiłam zacząć od początku i zrobić zestawienie zapachów w moim mniemaniu typowo wiosennych :)

Co z tego wyszło widać poniżej. Sporo tu róży, irysa, kwiatu pomarańczy, piżma i cytrusów (bergamotki, pomarańczy). raczej brakuje innych owoców, może poza rabarbarem, który chyba nie jest popularnym składnikiem w perfumach :) Oto i moje wiosenne typy.

Źródła zdjęć: 123456789

1. Love, Chloe EDP

nuta głowy: kwiat pomarańczy, różowy pieprz
nuta serca: irys, bez, hiacynt, heliotrop
nuta bazy: piżmo, puder ryżowy

Marzę o jego zakupie od jakichś dwóch lat (zupełnie nie wiem dlaczego jeszcze go nie mam). Piękny pudrowo-kwiatowy zapach, zamknięty w cudownej buteleczce. Love, Chloe jest kobiecy, piżmowy, elegancki, ale na tyle lekki, że można go swobodnie nosić w dzień. Nie sugerujcie się nutami głowy, wyraźnie wyczuwalne są za to nuty serca (fioletowe kwiaty) i baza. Zapach jak żaden inny kojarzy mi się z elegancją, luksusem, czystością. Jest słodko kwiatowy, mydełkowy, trochę jakby z minionej epoki, jakże inny od klasycznego Chloe (i chwała mu za to :)) Jednym słowem cudowny.

2. Narciso Rodrigues For Her EDT

nuta głowy: kwiat pomarańczy, osmantus (lotos japoński)
nuta serca: ambra, wanilia
nuta bazy: wetiweria, szlachetne drewno, piżmo

Z dwóch wersji, EDP i EDT, ta druga zdecydowanie bardziej mi się podoba, ma charakterek (nie bez powodu flakon EDT jest czarny, a EPD pudrowo różowy). Podobnie jak Chloe, zapach jest kwiatowo-piżmowy. I tak jak tego pierwszego użyłabym w dzień, może do pracy, For Her bardziej pasują mi i na dzień i wieczorem, z racji swojej flirciarskiej natury. Wyczuwam konwalię (której nie ma w nutach), piżmo i suche akordy drzewne. Zapach jest kobiecy, niebanalny i zmysłowy.

3. YSL Elle EDP

nuta głowy: cytrusy, sok z owoców liczi, piwonia, różowe jagody
nuta serca: różowy pieprz, jaśmin, róża
nuta bazy: nuty drzewne (m.in. cedr), ambra, piżmo, wetiwer.

Jak dla mnie pierwsze skrzypce w tym zapachu gra róża i za to go uwielbiam. Dzięki cytrusom i liczi nie jest to róża duszna i babcina, ale słodka i konfiturowa (dla mnie na plus :)). W pierwszej fazie można też wyczuć upojną piwonię, szybko dołącza też różowy pieprz i nuty drzewne. Zapach jest mocny i ogoniasty, choć nieinwazyjny. Wydaje mi się, że to jeden z tych które podobają się mężczyznom, ale mogę się mylić. Dla mnie jest kobiecy i zmysłowy, nosiłabym w dzień, ale nie pogardziłabym nim wieczorem.

4. Jean Paul Gaultier Classique

nuta głowy: róża, anyż gwieździsty, pomarańcza, mandarynka, likier z gruszy.
nuta serca: irys, orchidea, śliwka, imbir, ylang ylang, kwiat pomarańczy.
nuta bazy: wanilia, ambra, drewno.

To zapach ciepły i bogaty, jest tu zarówno róża, jak i słodkawe cytrusy z pomarańczą na czele, odrobina przypraw i szczypta wanilii. Piękny, komplementogenny, wieczorowy. Czy jest typowo wiosenny? Pewnie nie, ale jest kwiatowy w takim wydaniu jakie lubię, lekko pudrowym i zmysłowym. Butelkę jeszcze niedawno uważałam za szczyt kiczu, teraz zupełnie zmieniłam co do niej zdanie. Moim zdaniem ten zapach to żaden ciężki kaliber, jest bardzo kobiecy, romantyczny i łatwo się go nosi.

5. Nina Ricci - Ricci Ricci EDP 

nuta głowy: rabarbar, bergamotka
nuta serca: Ipomoea alba (kwiat księżycowy), tuberoza, róża centifolia
nuta bazy: paczuli, drzewo sandałowe

W końcu czas na owoce. Ricci Ricci na początku wcale mi się nie podobał, zdecydowanie bardziej wolałam słodkie jabłuszko Niny. Właściwie to na początku Ricci jest do niej bardzo podobny, z tym że pierwsze skrzypce gra tu ... rabarbar :) Jest słodko - kwaskowaty, owocowy i dość prosty, ale nie można odmówić mu uroku. Czuć odrobinę bergamotki, kwiaty, albo raczej nektar z kwiatów. Przyjemny i całkiem trwały zapach, zamknięty w uroczej fioletowej buteleczce. Polecam młodym dziewczynom, jak i starszym paniom, które lubię owocowe perfumy :) 

6. Chanel Coco Mademoiselle EDT

nuta głowy: sycylijska pomarańcza, kalabryjska bergamota.
nuta serca: róża, orientalny jaśmin.
nuta bazy: indonezyjska paczula, haitańska wetyweria,wanilia z Réunion, białe piżmo

Mademoiselle nie trzeba nikomu przedstawiać. Zdecydowałam się na wersję EDT, która jest bardziej lekka, dziewczęca, romantyczna i zalotna. Dużo tu pomarańczy i bergamotki, które pięknie współgrają z różą, jaśminem oraz wanilią z bazy. Coco Mademoiselle cudownie unoszą się wokół kobiety, ciągnąc delikatny ogon. Zupełnie mnie nie obchodzi popularność i rozpoznawalność zapachu, polubiłam go za tę różową chmurkę czystości, świeżości i elegancji, którą roztacza.

7. D&G La Temperance 14 EDT

nuta głowy: różowy pieprz, piżmo ambrowe.
nuta serca: irys, róża, hibiskus.
nuta bazy: paczula, nuty orientalne, piżmo.

Określany jako zapach kwiatowo-drzewno-piżmowy, ale patrząc na skład aż dziw bierze, że nie ma w nim cytrusów. Ja wyraźnie czuję kandyzowaną pomarańczę, w cienkiej otoczce gorzkiej czekolady (skojarzenie z delicjami jak najbardziej na miejscu). Kwiaty z nuty serca dla mnie są bardzo nieoczywiste, prawie niewyczuwalne. Temperance oznacza "umiarkowanie" i faktycznie jest bliskoskórny ciepły i lekki. Jest też prosty, przyjemny, świeży wydaje mi się idealny na wiosenne dni. Podoba mi to jak wycisza się na skórze, stopniowo delikatnie przebija różowy pieprz końcówka jest lekko pikantna, ambrowo-orientalna. Ale jak wszystko w tym zapachu te nuty są bardzo subtelne, nieinwazyjne.

8. Elie Saab Le Parfum

nuta głowy: kwiat pomarańczy
nuta serca: jaśmin
nuta bazy: paczula, drewno wirginijskie, miód, róża

Zapach z pewnością by się tu nie pojawił, gdyby nie mnogość wspomnień które we mnie wywołuje. Sam w sobie jest zupełnie nie w moim guście. Perfumy Elie Saab to przede wszystkim jaśmin osłodzony miodem, na tle z róży i kwiatu pomarańczy. Jaśmin to zapach mojego dzieciństwa i domu rodzinnego. Wielkie krzewy jaśminu rosną w ogrodzie moich rodziców. Popołudniem i wieczorem wdzierał się przez kuchenne okno, dla mnie był naturalnym zapachem wiosny. Z pełną świadomością umieszczam go tu z czystego sentymentu, bo na zakup raczej się nie zdecyduję (chyba, że po to aby psikać nim zasłony i firanki w mieszkaniu, ale to za drogi interes :))

9. Flower by Kenzo

nuta głowy: głóg, czarna porzeczka.
nuta serca: róża, jaśmin, fiołek.
nuta bazy: opoponax, wanilia, białe piżmo.

Piękny klasyk, dla wielbicielek białego piżma. Jest i róża, ale jakże inna od tej, którą czuję w YSL Elle. Mnie kojarzy się z wczesną wiosną, okresem rozkwitu, czystością świeżych prześcieradeł schnących w ogrodzie. Równocześnie zapach jest elegancki i kobiecy. Flower jest "mydełkowo" różany z domieszką fiołka, kremowy (jak krem Nivea), mocny i trwały - jeśli się z nim przesadzi, może przydusić. Nie jest moim mast hewem ale jakoś nie mogłam się oprzeć i umieściłam go w zestawieniu w ostatniej chwili.


Najchętniej dorzuciłabym jeszcze kilka propozycji, ale i tak sporo się tego nazbierało. W rezultacie post robił się nieco przydługi, a mieszkanie pachnie jak perfumeria :) Mój nos udaje się więc na zasłużony odpoczynek, a Was zostawiam z powyższym zestawieniem. Bardzo jestem ciekawa Waszych wiosennych typów, więc wpisujcie w komentarzach czym lubicie pachnieć, chętnie poznam coś nowego :) 

pozdrawiam 
rose&vanilla

PS: Jeśli wciąż macie problem z zaobserwowaniem bloga, pod funkcją obserwatorów Google pojawił się gadżet, który rozwiązuje sprawę :)



SHARE:
© 2025 ROSE AND VANILLA . All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig