4.7.17

Nowe, polskie, naturalne - Senelle Cosmetics


Bardzo lubię poznawać nowe marki, w szczególności takie, które garściami czerpią z natury. Na polskim rynku przybywa ich coraz więcej, a moje ulubione to te, za którymi stoją totalni pasjonaci - łączy ich miłość do naturalnych receptur, świeże spojrzenie, wiedza i ogromny zapał. Po prostu chcą tworzyć świetne kosmetyki i wychodzi im to doskonale. 

Każda firma debiutująca w tym gronie, ma więc bardzo wysoko postawioną poprzeczkę. I dziś mam dla Was właśnie taką świeżutką markę, bo sklep Senelle Cosmetics ruszył zaledwie kilka dni temu. Będę się z nią poznawać przez najbliższe tygodnie, ale już zdążyła mnie ująć super składami i ciekawym pomysłem. 


Senelle stawia na pielęgnację składającą się z wysokiej jakości olejków, ekstraktów i substancji aktywnych. Nie znajdziemy tu więc parabenów i innych konserwantów, glikolu propylowego, pochodnych ropy naftowej, silikonów, czy alkoholu. Marka czerpie z natury, dużą uwagę przywiązując do doboru i sposobu ekstrakcji składników (o oleoekstrakcji poczytacie na stronie), po to, by były jak najwyższej jakości. Na razie, do wyboru mamy pięć kosmetyków z serii Summer, a w planach są odrębne linie na każdą porę roku. 

W Senelle Summer 2017 podstawą są trzy znakomite oleje - olej lniany, z pestek pomidora oraz ze słodkich migdałów. Towarzyszą im olejowe substancje aktywne Oléoactif® DIAM 1%, Oléoactif® Pomegranate 2% (więcej na ich temat napiszę przy okazji recenzji). Składniki te połączono z rozmaitymi ekstraktami tak, by odpowiadały na konkretne potrzeby: odżywienie, regenerację, wygładzenie, korygowanie oraz nawilżenie.


Dla siebie wybrałam trzy z pięciu dostępnych produktów - wszystkie wyglądały kusząco, ale ostatecznie zdecydowałam się na takie, które w okresie letnim przydarzą mi się najbardziej. 

- Rewitalizujące serum olejowe - bo moja skóra uwielbia takie formuły. Poza wspomnianymi składnikami mamy tu ekstrakt z lawendy, ekstrakt z ziaren kakaowca i witaminę E. Serum ma działać nawilżająco, ujędrniająco, przeciwzmarszczkowo, rozświetlająco, poprawić koloryt skóry i wzmocnić ją.

INCI: Helianthus Annuus Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Solanum Lycopersicum Seed Oil, Isoamyl Laurate, Linum Usitatissimum Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Tocopherol, Theobroma Cacao Extract, Lavandula Stoechas Extract, Punica Granatum Flower Extract, Oak Root Extract, Cocos Nucifera Oil, Parfum


- Odżywczy krem do twarzy - krem wzbogacony jest miodem ekologicznym, który działa przeciwzapalnie i przeciwutleniająco, do tego chroni przed promieniami UV. Natomiast Hialuronian Sodu sprawia, że naturalnie występujący w skórze kwas hialuronowy działa jak "molekularna gąbka" redukując zmarszczki. Brzmi świetnie, prawda?

INCI: Aqua, Propanediol, Isoamyl Laurate, Solanum Lycopersicum Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Glycerin, Coco Caprylate/Caprate, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Linum Usitatissimum Seed Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Propanediol Dicaprylate, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Cocos Nucifera Oil, Cetyl Esters, Punica Granatum Flower Extract, Oak Root Extract, Mel Extract, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Aphanizomenon Flos-aquae Extract, Sodium Hyaluronate, Glyceryl Caprylate, Sodium Phytate, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Citric Acid, Parfum


- Nawilżający balsam do ciała - poza olejami i substancjami aktywnymi, mamy tu masło shea, które intensywnie natłuszcza i nawilża, łagodzi podrażnienia i chroni przed promieniami UV. Dodatkowo, naturalny skwalan roślinny, który, dzięki swojej budowie cząsteczkowej, zbliżonej do naturalnego sebum ludzkiego, świetnie wnika w skórę, odbudowując jej warstwę hydrolipidową. Zapowiada się bardzo fajnie i ciekawa jestem jak wypadnie w porównaniu z, ulubionym ostatnio, balsamem od Resibo.

INCI: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Propanediol, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Polyglyceryl-6 Distearate, Solanum Lycopersicum Seed Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Glycerin, Squalane, Apricot Kernel Oil Polyglyceryl-4 Esters, Cetyl Alcohol, Jojoba Esters, Linum Usitatissimum Seed Oil, Mel Extract, Punica Granatum Flower Extract, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Sodium Hyaluronate, Sodium Stearoyl Glutamate, Tocopherol, Polyglyceryl-3 Beeswax, Xanthan Gum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Parfum


W skład serii wchodzą również: korygujący krem pod oczy oraz peeling do twarzy ze zmielonymi łupami migdałów i kokosa (brzmi świetnie, ale niestety nie dla mnie). Jeśli jesteście ciekawe, dokładne opisy kosmetyków przeczytacie na stronie Senelle.



Zabieram się do smarowania, a za jakiś czas podzielę się z Wami wrażeniami. Tymczasem, koniecznie dajcie znać, czy marka Was zainteresowała!

pozdrawiam
Kinga
SHARE:

Brak komentarzy

Prześlij komentarz

Jeśli post Cię zainteresował, będzie mi bardzo miło jeśli napiszesz kilka słów od siebie.

pozdrawiam :)

© ROSE AND VANILLA . All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig