11.7.14

Clinique all about eyes rich


Jeśli chodzi o pielęgnację skóry pod oczami jestem zwolenniczką cięższych, treściwych kremów. Dla mnie krem pod oczy musi spełniać podstawowe warunki, mieć bogaty skład zapewniający odżywienie oraz gwarantować wysoki poziom nawilżenia przez cały dzień. Po Clinique sięgnęłam, bo z taką właśnie pielęgnacją mi się kojarzył. Czy się spisał? Trochę zaskoczył, trochę rozczarował, ale ogólnie z zadania wywiązał się bardzo dobrze.

Clinique all about eyes rich, to bogatsza wersja popularnego all about eyes. Zdecydowanie różni się konsystencją, znacznie zmienił się też skład. Producent obiecuje zmniejszenie zmarszczek, rozjaśnienie okolicy oczu, poprzez zredukowanie cieni i opuchlizny. Krem polecany jest co skóry suchej z czym akurat jak najbardziej się zgadzam. Plusem jest dla mnie to, ze krem jest bezzapachowy.

W stosunku do swojego poprzednika bardzo zmieniła się formuła, w wersji rich bazą jest masło shea, niewiele dalej mamy też wosk pszczeli. Sam kosmetyk ma gęstą konsystencję, która na początku wręcz mnie zaskoczyła, teraz jednak w ogóle mi nie przeszkadza, a nawet ją polubiłam. Niestety, do wklepania pod okiem trzeba użyć sporej ilości kremu, w przeciwnym wypadku odrobinę tępo się rozprowadza. Co za tym idzie, krem szybko znika z opakowania i właściwie to wątpię czy wystarczy mi do końca miesiąca. Używam go od niespełna trzech tygodni i daję mu jeszcze z półtora. Jak na produkt za taką cenę, jak dla mnie jest to zbyt krótko, aby powtórzyć zakup.


Kolejną rzeczą do której się przyczepię jest opakowanie. Co prawda cieszy oko i jest ładnie wykonane, ale słoiczek jest mały i żeby wydostać produkt trzeba w nim zanurzyć palec. Jak można by się spodziewać, część produktu zostaje pod paznokciem. Oczywiście sam fakt grzebania we wnętrzu opakowania palcami jest niehigieniczny, ale zawsze jakoś znosiłam to w kremach do twarzy, więc nie będę się czepiać. 

Na koniec zostawiam sobie działanie. Od razu zaznaczę, że mimo obietnic producenta sięgając po niego nie liczyłam na to, że pozbędę się opuchlizny i cieni pod oczami (a obiekt do eksperymentów ze mnie idealny, bo jak mama z trzymiesięcznym stażem, wiem co to nieprzespane noce). Liczyłam przede wszystkim na nawilżenie i odżywienie i tu krem spisuje się idealnie. Świetnie nadaje się jako baza pod makijaż, nie straszne mu nawet wysuszające korektory. Dodatkowo skóra jest ładnie naprężona więc sprawdzi się jako kosmetyk przeciwzmarszczkowy.

Odnośnie cieni i oznak zmęczenia. Jest dobrze, choć z drugiej strony nigdy nie miałam z tym wielkich problemów. Skóra oczu wyglądała podobnie gdy używałam kremu z Sylveco. Poza tym nie wierzę, że jakikolwiek krem będzie w stanie ukryć skutki nieprzespanej nocy i ten też tego nie zrobił.

Krótko mówiąc, Clinique all about eyes rich to dobry krem mocno nawilżający, który odżywi i zapewni skórze ładny wygląd. Nie wydaje mi się natomiast, żeby miał znaczący wpływ na redukcję cieni i opuchlizny. Czy kupię ponownie? Cena regularna to około 130-140 zł więc z taką wydajnością, wątpię, choć pewnie będę za nim delikatnie tęsknić :)

INCI: Water, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Cetearyl Alcohol, Hydrogenated Polyisobutene, Phenyl Trimethicone, Dipropylene Glycol, Polyglyceryl-3 Beeswax, Polybutene, Sucrose, Cetyl Esters, Polymethyl Methacrylate, Isostearyl Neopentanoate, Glycerin, Glyceryl Stearate, Cetearyl Glucoside, Butylene Glycol, Tocopheryl Acetate, Euphrasia Officinalis (Euphrasia) Extract, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract, Hordeum Vulgare (Barley) Extract, Sigesbeckia Orientalis (St. Paul's Wort) Extract, PEG-100 Stearate, Coleus Barbatus Extract, Betula Alba (Birch) Extract, Polysilicone-11, Methyl Glucose Sesquistearate, Camellia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract, Salvia Officinalis (Sage) Leaf, Glyceryl Polymethacrylate, Yeast Extract, Gentiana Lutea (Gentian) Root Extract, Stearic Acid, Milk Protein, Whey Protein, Lysine, Acetyl Glucosamine, Palmitoyl Oligopeptide, Guanidine Carbonate, Squalane, Glycosaminoglycans, Magnesium Ascorbyl Phosphate, Cholesterol, Caffeine, PEG-8, Phytosphingosine, Arginine, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Aminomethyl Propanol, Glycine, Dimethicone, Ascorbic Acid, Isomerized Linoleic Acid, Linoleic Acid, Sodium Hyaluronate, 1,2 Hexanediol, Maltodextrin, Decarboxy Carnosine Hcl, Potassium Sulfate, Caprylyl Glycol, Disodium EDTA, Sodium Dehydroacetate, Phenoxyethanol, Yellow 5, Iron Oxides, Mica, Titanium Dioxide

A jakie kremy pod oczy Wy polecacie? Im bardziej treściwe, tym lepiej. 

pozdrawiam
Kinga
SHARE:

32 komentarze

  1. kiedyś miałam podstawową wersję tego kremu, dobrze nawilżał i nadawał się pod makijaż ale nie robił cudów, z resztą byłam dużo młodsza i cudów nie wymagałam, nie miałam też nawet pierwszych zmarszczek, teraz używam krem liftingujący z femi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co zauważyłaś po nim lepsze efekty?

      Usuń
  2. Miałam go kiedyś w małej pojemności i bardzo lubiłam, ale cena trochę odstrasza :) Kupię jeszcze raz gdy trafię na jakąś promocję, chociaż kusi mnie też krem Riche Yves Rocher :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, cena i średnia wydajność zniechęca do zakupu, choć to bardzo dobry kosmetyk, myślę, że znajdę tańszą alternatywę. Też jestem ciekawa kremu z Yves Rocher, choć wersja do twarzy mnie nie przekonała.

      Usuń
  3. Miałam kiedyś i mi się podobał:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Używałam tylko wersję lżejszą i byłam z niej bardzo zadowolona ale niestety cena nie na moją kieszeń :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, nie miałam go. Troszkę za drogi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam miniaturkę lżejszej wersji i jestem ciekawa jak się spisze. hmm Co do Eris, to obecnie używam duoaktywnego kremu pod oczy Pharmaceris i patrząc po nazwie wydają się podobne ( w końcu to ta sama firma). Dobrze nawilża, ale opuchlizny czy przebarwień nie usuwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygooglowałam sobie go. Fajnie, że ma pompkę, pomyślę o nim przy następnych zakupach. Z tego co widzę to jest seria hipoalergiczna, więc może się okazać za lekki, ale warto spróbować :)

      Usuń
  8. Słyszałam o nim dużo dobrego, ale cena jak dla mnie zdecydowanie za wysoka. Wolę nawilżać okolice oczu czystym masłem shea, które sprawdza się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o tym pomyślałam, ale chyba wolę bardziej złożoną pielęgnację :) Zawsze można sobie przygotować mieszankę z wybranych przez siebie półproduktów, na czele z masłem shea.

      Usuń
  9. Może Galenic? Używam od kilku dni i jest naprawdę mocno treściwy. Do słoiczka dołączona jest szpatułka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzałam sobie, mają dość szeroką ofertę, a same kosmetyki zapowiadają się obiecująco. Dzięki :) Poczekam jeszcze na jakąś recenzję u Ciebie :)

      Usuń
  10. A ja mam wielka ochote na kupno tego kremu

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam kiedyś produkty Clinique, ale efekty były normalne jak przy tańszych kosmetykach, bez szału..

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że tylko dobrze nawilża, a nic poza tym za taką cenę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba na razie nie będę inwestować w tak drogie kremu pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Używałam All about eyes rich kiedyś zazwyczaj w zimie, na lato wybierałam wersję standardową. Lubię ich konsystencję. Efekty jak to efekty - cudów nie oczekuję. Teraz używam Eucerin Q0 Active. Jest ok - efekt taki sam, bardziej praktyczne opakowanie, wydajny, a przy tym niższa cena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, myślę, że warto mu się przyjrzeć :)

      Usuń
  15. Na chwilę obecną moim ulubionym kremem pod oczy jest Tołpa w wersji 30+.
    Z białym hibiskusem. Zużyłam już trzy tubeczki. U mnie sprawdza się idealnie.
    Wszystkie obietnice producenta są spełnione.
    Ma jednak dość lekką formułę, więc nie wiem, czy byłabyś zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po takiej rekomendacji, jestem skłonna spróbować :)

      Usuń
  16. Chętnie bym wypróbowała, bo moja skóra pod oczami potrzebuje dobrego nawilżenia, jednak cena mnie odstrasza ;) poleć jakiś tańszy odpowiednik :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można faktycznie spróbować masła shea, ale moim zdaniem to nie do końca to, ja myślę, że sięgnę po którąś Eriskę, poza tym część kremów dla skóry dojrzałej ma właśnie taką konsystencję jaką lubię. Na prawdę nie ma co czekać do pięćdziesiątki żeby zacząć je stosować :)

      Usuń
  17. Ja raczej jestem na nie jeśli chodzi o kremy pod oczy, bo wszystko mnie podrażnia i chyba wolę sobie kupić za te pieniądze co innego np. perfumy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj współczuję. Ja natomiast aktualnie staram się powstrzymywać od kupowania perfum :)

      Usuń
  18. Klasyczna wersja All about eyes jest jednym z moich ulubionych kremow pod oczy..teraz zamierzam testować Galenica - co z tego będzie - zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem go ciekawa, wspominała o nim Izis w komentarzu wyżej. Przynajmniej będę wiedziała gdzie szukać recenzji :)

      Usuń
  19. Oj, zdecydowanie się nie zdecyduję przy takiej cenie i wydajności...

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja polecam krem pod oczy Yves Rocher Riche Creme. Jest wydajny, bardzo treściwy i świetnie nawilża :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy go nie miałam stosuję kremy z flos leku :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak dla mnie na pewno wart swojej ceny :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli post Cię zainteresował, będzie mi bardzo miło jeśli napiszesz kilka słów od siebie.

pozdrawiam :)

© ROSE AND VANILLA . All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig