6.5.15

Tesori d'Oriente Ambra i Szafran + niespodzianka


Części z Was produkty, czy chociaż sama nazwa, Tesori d'Oriente zapewne nie są obce. Nie będę więc przynudzała wstępami i szybko przejdę do sedna (a jeśli jednak jesteście nowi w temacie możecie zajrzeć do poprzednich wpisów, <tu> lub <tu>). Moje doświadczenie z włoską marką jak dotąd było całkiem przyjemne, w związku z czym z chęcią przygarnęłam kolejny egzemplarz. Wybór był dość oczywisty, bo Ambra i Szafran chodził mi po głowie od pierwszych próbkowych testów.


Tym razem przenosimy się na tętniące życiem, kolorowe, duszne ulice Marakeszu. Czuć aromaty egzotycznych olejków, przypraw, kwiatów i kadzideł. W powietrzu noszą się wonie jaśminu, kwiatu pomarańczy, mieszając się z zapachami oleju arganowego, różanych ekstraktów, ambry, kardamonu, goździków, świeżo garbowanych skór. Wyobrażam sobie, jak ta wibrująca mieszanka rozgrzewa w ciągu dnia, osiągając punkt wrzenia w godzinach popołudniowych, gdy słońce jest wysoko na niebie, a temperatura sięga zenitu. Nie wiem na ile mój opis jest spójny z rzeczywistością (obym miała okazję się przekonać), ale chyba nie bez powodu Marakesz nazywany jest miastem tysiąca zapachów.

A jak się do tego obrazu ma Tesori? Moim zdaniem całkiem nieźle. Nawet nieco tandetne plastikowe opakowanie świetnie wpisuje się w klimat orientalnego bazaru. W skład linii Marrakech wchodzą jak dotąd cztery wersje zapachowe i wszystkie prezentują się ciekawie. Mamy więc Hibiskus i Różowy Pieprz, Neroli i Kardamon, Wanilia i Imbir oraz, cieszący się największą popularnością, a moim zdaniem najlepszy z całej czwórki, Ambra i Szafran.

O ile w przypadku niektórych tworów Tesori odnoszę wrażenie, że nazwy mają niewiele wspólnego z zapachem (co nie znaczy, że same w sobie nie są ciekawe), tak z tym takiego problemu nie ma. Pierwszy psik jest ciepły, rozgrzewający i otula dość mocną, aczkolwiek nie duszącą mieszanką słodkawej ambry, szczypty szafranu, imbiru i czegoś drzewnego, kojarzącego się z zapachem tytoniu. I choć perfumy Tesori na ogół są dość płaskie, w tym przypadku mój nos dał się chyba zwieść. Mam bowiem wrażenie, że wszystko to niezwykle zgrabnie się komponuje, przenika, delikatnie przechodzi w kolejne fazy, na koniec pozostawiając na skórze spożywczo-waniliową bazę. Od początku do końca pachnie to bardzo przyjemnie, a ja, im dłużej Ambry i Szafranu używam, tym bardziej mi się ten zapach podoba. Dodam jeszcze, że w połączeniu z całkiem fajnym żelem pod prysznic z tej samej linii, umilił mi już nie jeden wieczór.


Jeśli jesteście ciekawi tego lub innych zapachów Tesori d'Oriente możecie je nabyć w kilku sklepach internetowych również postaci próbek. Mój zestaw pochodzi z Efiori, a jako że w tytule obiecałam niespodziankę, dodatkowo sklep zaoferował taki sam dla Was. Żeby go wygrać, lećcie na mój profil na Facebooku i weźcie udział w rozdaniu.

pozdrawiam
Rose&Vanilla
SHARE:

20 komentarzy

  1. Świetne zdjęcia, opis zapachu zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jakos się zraziłam do tych perfum.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapach jest całkiem przyjemny, ciepły, ale znacznie bardziej podoba mi się Mirra czy Hammam :) Hibiskus z różowym pieprzem brzmi zachęcająco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mirra też mi się podoba, nawet rozważałam zakup, ale ostatecznie padło na Ambrę i Szafrana :) Hammam muszę niuchnąć raz jeszcze. Hibiskus i Różowy Pieprz też jest bardzo fajnym zapachem :)

      Usuń
  4. Pamiętam, że o tym zapachu mówiła już kiedyś Katosu i wtedy też byłam nim zainteresowana, jednak jakoś u siebie w mieście nie mogę trafić na te kosmetyki a jeżeli już to znajduję bodajże serię Hammam i coś o zapachu białego piżma, oba nie bardzo mi się podobają :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeż pamiętam jak Katosu o nim wspominała i między innymi dzięki niej zainteresowałam się tymi zapachami. W mojej mieścinie też nie ma Tesori, choć pamiętam, że swego czasu było kilka wersji w Rossmanie. Odnoście Białego Piżma. Uważam, że Tesori ten zapach bardzo się udał, ale po prostu trzeba lubić białe piżmo - tu opinie są bardzo skrajne, jedni kochają, inni nie znoszą :)

      Usuń
  5. Jak zwykle perfekcyjnie przygotowany wpis:) Proszę o częstsze zamieszczanie postów:)
    Jeśli chodzi o sam zapach - ja akurat nie potrafię utożsamić się z perfumami z nutą drzewną. Ten ,,tytoń" w każdej kompozycji mnie irytuje:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :) Uwież mi, że chciałabym aby wpisy pojawiały się częściej, ale niestety w tym momencie możliwości mam ograniczone :) Nawet ulubionych blogów nie mam czasu śledzić na bieżąco :/

      A jeśli chodzi o nuty drzewne w perfumach u mnie jest odwrotnie, bo na ogół je lubię. W tym zapachu ten tytoń jest bardzo lekki, to bardziej wrażenie niż konkretna nuta zapachowa, możliwe że ogóle nie zwróciłabyś na niego uwagi :)

      Usuń
    2. Oj znam ten ból. U mnie zamieszczenie wpisu w tygodniu graniczy z cudem:/

      Usuń
  6. Ależ to wszystko opisałaś, nie wiem czy ten zapach przypadłby mi do gustu, ale to jak go przedstawiłaś sprawia, że dosłownie chce się go mieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostaje tylko gdzieś go dorwać i przekonać się czy Ci przypadnie do gustu :)

      Usuń
  7. Z Tesori uwielbiam zapach piżmowy <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj chyba naprawdę pięknie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kilka zapachów, które ubóstwiam i ten co prawda nie jest jednym z nich, ale lubię go. Za tę cenę jest na prawdę świetny :)

      Usuń
  9. Jestem bardzo ciekawa tych perfum :), a opis zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć
    Nazywam się Klaudia i z chęcią stworze dla Ciebie ślicznego bloga.
    Jeśli, więc jesteś zainteresowany czymś takim, proszę napisz do mnie.
    O to mój FB https://www.facebook.com/wystrojbloga
    Zapewniamy szybką i dobrą prace, okraszoną stałym kontaktem.
    Zapraszam serdecznie i przepraszam za SPAM :*

    OdpowiedzUsuń

Jeśli post Cię zainteresował, będzie mi bardzo miło jeśli napiszesz kilka słów od siebie.

pozdrawiam :)

© ROSE AND VANILLA . All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig