27.3.14

Moja zapachowa wishlista - perfumy na wiosnę

Za dzisiejszy post zabrałam się kilka dni temu i tak sukcesywnie powstawał wpis, który oryginalnie miał być wielką zapachową listą życzeń. Wkradało się tu sporo zapachów cięższych, zimowych, które na obecną porę roku niekoniecznie pasują. Co więcej, lista rozrastała się w zatrważającym tempie, więc, koniec końców, postanowiłam zacząć od początku i zrobić zestawienie zapachów w moim mniemaniu typowo wiosennych :)

Co z tego wyszło widać poniżej. Sporo tu róży, irysa, kwiatu pomarańczy, piżma i cytrusów (bergamotki, pomarańczy). raczej brakuje innych owoców, może poza rabarbarem, który chyba nie jest popularnym składnikiem w perfumach :) Oto i moje wiosenne typy.

Źródła zdjęć: 123456789

1. Love, Chloe EDP

nuta głowy: kwiat pomarańczy, różowy pieprz
nuta serca: irys, bez, hiacynt, heliotrop
nuta bazy: piżmo, puder ryżowy

Marzę o jego zakupie od jakichś dwóch lat (zupełnie nie wiem dlaczego jeszcze go nie mam). Piękny pudrowo-kwiatowy zapach, zamknięty w cudownej buteleczce. Love, Chloe jest kobiecy, piżmowy, elegancki, ale na tyle lekki, że można go swobodnie nosić w dzień. Nie sugerujcie się nutami głowy, wyraźnie wyczuwalne są za to nuty serca (fioletowe kwiaty) i baza. Zapach jak żaden inny kojarzy mi się z elegancją, luksusem, czystością. Jest słodko kwiatowy, mydełkowy, trochę jakby z minionej epoki, jakże inny od klasycznego Chloe (i chwała mu za to :)) Jednym słowem cudowny.

2. Narciso Rodrigues For Her EDT

nuta głowy: kwiat pomarańczy, osmantus (lotos japoński)
nuta serca: ambra, wanilia
nuta bazy: wetiweria, szlachetne drewno, piżmo

Z dwóch wersji, EDP i EDT, ta druga zdecydowanie bardziej mi się podoba, ma charakterek (nie bez powodu flakon EDT jest czarny, a EPD pudrowo różowy). Podobnie jak Chloe, zapach jest kwiatowo-piżmowy. I tak jak tego pierwszego użyłabym w dzień, może do pracy, For Her bardziej pasują mi i na dzień i wieczorem, z racji swojej flirciarskiej natury. Wyczuwam konwalię (której nie ma w nutach), piżmo i suche akordy drzewne. Zapach jest kobiecy, niebanalny i zmysłowy.

3. YSL Elle EDP

nuta głowy: cytrusy, sok z owoców liczi, piwonia, różowe jagody
nuta serca: różowy pieprz, jaśmin, róża
nuta bazy: nuty drzewne (m.in. cedr), ambra, piżmo, wetiwer.

Jak dla mnie pierwsze skrzypce w tym zapachu gra róża i za to go uwielbiam. Dzięki cytrusom i liczi nie jest to róża duszna i babcina, ale słodka i konfiturowa (dla mnie na plus :)). W pierwszej fazie można też wyczuć upojną piwonię, szybko dołącza też różowy pieprz i nuty drzewne. Zapach jest mocny i ogoniasty, choć nieinwazyjny. Wydaje mi się, że to jeden z tych które podobają się mężczyznom, ale mogę się mylić. Dla mnie jest kobiecy i zmysłowy, nosiłabym w dzień, ale nie pogardziłabym nim wieczorem.

4. Jean Paul Gaultier Classique

nuta głowy: róża, anyż gwieździsty, pomarańcza, mandarynka, likier z gruszy.
nuta serca: irys, orchidea, śliwka, imbir, ylang ylang, kwiat pomarańczy.
nuta bazy: wanilia, ambra, drewno.

To zapach ciepły i bogaty, jest tu zarówno róża, jak i słodkawe cytrusy z pomarańczą na czele, odrobina przypraw i szczypta wanilii. Piękny, komplementogenny, wieczorowy. Czy jest typowo wiosenny? Pewnie nie, ale jest kwiatowy w takim wydaniu jakie lubię, lekko pudrowym i zmysłowym. Butelkę jeszcze niedawno uważałam za szczyt kiczu, teraz zupełnie zmieniłam co do niej zdanie. Moim zdaniem ten zapach to żaden ciężki kaliber, jest bardzo kobiecy, romantyczny i łatwo się go nosi.

5. Nina Ricci - Ricci Ricci EDP 

nuta głowy: rabarbar, bergamotka
nuta serca: Ipomoea alba (kwiat księżycowy), tuberoza, róża centifolia
nuta bazy: paczuli, drzewo sandałowe

W końcu czas na owoce. Ricci Ricci na początku wcale mi się nie podobał, zdecydowanie bardziej wolałam słodkie jabłuszko Niny. Właściwie to na początku Ricci jest do niej bardzo podobny, z tym że pierwsze skrzypce gra tu ... rabarbar :) Jest słodko - kwaskowaty, owocowy i dość prosty, ale nie można odmówić mu uroku. Czuć odrobinę bergamotki, kwiaty, albo raczej nektar z kwiatów. Przyjemny i całkiem trwały zapach, zamknięty w uroczej fioletowej buteleczce. Polecam młodym dziewczynom, jak i starszym paniom, które lubię owocowe perfumy :) 

6. Chanel Coco Mademoiselle EDT

nuta głowy: sycylijska pomarańcza, kalabryjska bergamota.
nuta serca: róża, orientalny jaśmin.
nuta bazy: indonezyjska paczula, haitańska wetyweria,wanilia z Réunion, białe piżmo

Mademoiselle nie trzeba nikomu przedstawiać. Zdecydowałam się na wersję EDT, która jest bardziej lekka, dziewczęca, romantyczna i zalotna. Dużo tu pomarańczy i bergamotki, które pięknie współgrają z różą, jaśminem oraz wanilią z bazy. Coco Mademoiselle cudownie unoszą się wokół kobiety, ciągnąc delikatny ogon. Zupełnie mnie nie obchodzi popularność i rozpoznawalność zapachu, polubiłam go za tę różową chmurkę czystości, świeżości i elegancji, którą roztacza.

7. D&G La Temperance 14 EDT

nuta głowy: różowy pieprz, piżmo ambrowe.
nuta serca: irys, róża, hibiskus.
nuta bazy: paczula, nuty orientalne, piżmo.

Określany jako zapach kwiatowo-drzewno-piżmowy, ale patrząc na skład aż dziw bierze, że nie ma w nim cytrusów. Ja wyraźnie czuję kandyzowaną pomarańczę, w cienkiej otoczce gorzkiej czekolady (skojarzenie z delicjami jak najbardziej na miejscu). Kwiaty z nuty serca dla mnie są bardzo nieoczywiste, prawie niewyczuwalne. Temperance oznacza "umiarkowanie" i faktycznie jest bliskoskórny ciepły i lekki. Jest też prosty, przyjemny, świeży wydaje mi się idealny na wiosenne dni. Podoba mi to jak wycisza się na skórze, stopniowo delikatnie przebija różowy pieprz końcówka jest lekko pikantna, ambrowo-orientalna. Ale jak wszystko w tym zapachu te nuty są bardzo subtelne, nieinwazyjne.

8. Elie Saab Le Parfum

nuta głowy: kwiat pomarańczy
nuta serca: jaśmin
nuta bazy: paczula, drewno wirginijskie, miód, róża

Zapach z pewnością by się tu nie pojawił, gdyby nie mnogość wspomnień które we mnie wywołuje. Sam w sobie jest zupełnie nie w moim guście. Perfumy Elie Saab to przede wszystkim jaśmin osłodzony miodem, na tle z róży i kwiatu pomarańczy. Jaśmin to zapach mojego dzieciństwa i domu rodzinnego. Wielkie krzewy jaśminu rosną w ogrodzie moich rodziców. Popołudniem i wieczorem wdzierał się przez kuchenne okno, dla mnie był naturalnym zapachem wiosny. Z pełną świadomością umieszczam go tu z czystego sentymentu, bo na zakup raczej się nie zdecyduję (chyba, że po to aby psikać nim zasłony i firanki w mieszkaniu, ale to za drogi interes :))

9. Flower by Kenzo

nuta głowy: głóg, czarna porzeczka.
nuta serca: róża, jaśmin, fiołek.
nuta bazy: opoponax, wanilia, białe piżmo.

Piękny klasyk, dla wielbicielek białego piżma. Jest i róża, ale jakże inna od tej, którą czuję w YSL Elle. Mnie kojarzy się z wczesną wiosną, okresem rozkwitu, czystością świeżych prześcieradeł schnących w ogrodzie. Równocześnie zapach jest elegancki i kobiecy. Flower jest "mydełkowo" różany z domieszką fiołka, kremowy (jak krem Nivea), mocny i trwały - jeśli się z nim przesadzi, może przydusić. Nie jest moim mast hewem ale jakoś nie mogłam się oprzeć i umieściłam go w zestawieniu w ostatniej chwili.


Najchętniej dorzuciłabym jeszcze kilka propozycji, ale i tak sporo się tego nazbierało. W rezultacie post robił się nieco przydługi, a mieszkanie pachnie jak perfumeria :) Mój nos udaje się więc na zasłużony odpoczynek, a Was zostawiam z powyższym zestawieniem. Bardzo jestem ciekawa Waszych wiosennych typów, więc wpisujcie w komentarzach czym lubicie pachnieć, chętnie poznam coś nowego :) 

pozdrawiam 
rose&vanilla

PS: Jeśli wciąż macie problem z zaobserwowaniem bloga, pod funkcją obserwatorów Google pojawił się gadżet, który rozwiązuje sprawę :)



SHARE:

57 komentarzy

  1. Ja już kupiłam ulepek Escady na wiosnę to mi wystarczy:D z zapachami niestety muszę bardzo uważać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A cóż to za ulepek kupiłaś jeśli można wiedzieć? Escada faktycznie na wiosnę i lato w sam raz :)

      Usuń
  2. Fajne zapachy :) Ja bym 4 najbardziej chciała ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. wow sporo tego :) Ale tak to jest z tymi życzeniami: jedne spełnione, a już są kolejne :p
    z Twojego opisu spodobałby mi się chyba Love, Chloe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest piękny, ale nie radziłabym zakupu w ciemno :) Co do życzeń, to mam jeszcze sporą listę na pozostałe pory roku :D

      Usuń
  4. Ja obecnie z perfumami nie szaleję. Mam 8, czy 9 flakonów i pewnie i tak wieczność zajmie mi ich zużycie, no, chyba, że będzie jakaś wielka promocja i jakiś zapach szalenie mi się spodoba:)
    Z Twoich typów bardzo dobrze znam Chanel Mademoiselle EDP, ale nie używam go osobiście, moja Mama używa go od jakichś 5, czy 6 lat i ten zapach zawsze już będzie mi się kojarzył z nią, podoba mi się, ale nie kupiłabym go sobie, bo to zapach Mamy i już:) Poza tym zapachy Chanel mają w sobie coś takiego, co nieco mnie irytuje, miałam kiedyś Chanel Chance EDP i nie mogłam zużyć nawet połowy butelki (miałam setkę), bo tak mnie zaczął irytować i męczyć, że niedobrze mi się robiło od niego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 8, 9 flakonów nie tak źle :) Ja sama mam 8 pełnowymiarowych (plus kilka miniaturek i wielkie pudło próbek:)). Dwa już na wykończeniu więc właściwie to 6. Moja mama również używa Mademoiselle EDP ( nawiasem mówiąc prezent ode mnie i siostry :)) Ja jako młodsza wersja mamy kupiłabym sobie własnie wersję EDT i wszystko by grało :) Niestety nie jest to tani wydatek, więc w najbliższym czasie raczej się nie skuszę.

      Chance kiedyś miałam i bardzo lubiłam, podoba mi się również nowa wersja klasycznej piątki - eau Premiere - ale po wstępnych testach stwierdzam, że trwałość to jakiś żart ;/

      Usuń
  5. Jeśli chodzi o perfumy tu mnie teraz jest Aqua Gio, Daisy i Chance szczerze powiedziawszy dość mi tych flakonow ile mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nigdy nie przepadałam za Daisy, choć wiem, ze sporo osób go lubi. Dla mnie jest tam wszystkiego za dużo :) Chance za to miałam i lubiłam.

      Usuń
  6. Widzę ,że bardzo zmysłowe zapachy ; ) Takie letnie i też dobre na wiosnę ; ) Moimi ulubionymi są Dolce Gabana , Chanel ♥ Świetna lista , tez coś myślałam ostatnio , aby dodać taki post ; ) Obserwuję i zapraszam do siebie : http://spelniaj-swoje-marzenia.blogspot.com/ Pozdrawiam ; *

    OdpowiedzUsuń
  7. Z perfum, najbardziej podobają mi się Chloe i Elie Saab. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. "Elle" YSL - bardzo ciekawy zapach. Też bym chciała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio miałam kilka traum związanych z YSL (Babydoll, Parisienne), może dlatego Elle tak pozytywnie mnie zaskoczyły :)

      Usuń
  9. Ciekawa gromadka :)
    Za mną obecnie nic specjalnie "nie chodzi" ale planuję kupić zestaw sampli z Jo Loves i przekonać się, czy warto zainwestować więcej. Po spotkaniu z Jo Malone jestem odrobinę zachowawcza, ale kto wie?
    A najbardziej brakuje mi wycofanego zapachu Clarinsa Par Amour Toujours ♥ Był piękny i idealny na wiosnę! Pocieszę się chyba Ode A L'amour z YR, która też jak na złość została wycofana ale mam jeszcze parę mililitrów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to u Ciebie widziałam ten wpis o Red Roses Jo Malone, zapisuję w zakładkach i poczytam sobie później :) Ja niestety J.M. znam słabo, tylko po testach w Douglasie, do którego nie mam dostępu na co dzień. Kilka zapachów mnie zaintrygowało, choć muszę się zaopatrzyć w próbki, żeby coś więcej rzec na ich temat. Jo Loves to dla mnie nowość, przyznaję bez bicia :)

      Clarinsa i Ode A L'amour mój nos tez nie zna :) No i zonk bo skoro wycofane, to nie ma gdzie poznać.

      Usuń
    2. O, a to mnie teraz zaskoczyłaś! Nie wiedziałam, że Douglas ma w swojej ofercie Jo Malone. Od dawna? bo chciałam zrobić prezent komuś bliskiemu a tak, to nie będę musiała wieźć ze sobą flaszki :)

      Niestety, to co fajniejsze/ciekawsze często znika z rynku :( Szkoda, ale już z wieloma zapachami pożegnałam się z konieczności :(

      Usuń
    3. Myślałam myślałam i wymyśliłam, sorki za wprowadzenie w błąd :) Pomyliło mi się z Tomem Fordem, albo Serge Lutens (za dużo tego testowałam na raz) już sama nie jestem pewna, tak więc zapachów Jo Malone jednak nie znam osobiście :)

      Usuń
  10. Też szukam czegoś lekkiego na wiosnę, niedawno chodziłam w próbce Pulse od Beyonce, świeży, choć z nutą korzeniową, idealny dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja siostra chyba go ma. Szczerze mówiąc, nie pamiętam jak pachnie, poza tym, że jest słodki i ma niebieski kolor :P

      Usuń
  11. Tak ogólnie rzecz mówiąc nie zamawiam żadnych kosmetyków z Avonu, ale moja przyszła teściowa jest konsultantką, więc przy każdej okazji prezentowej dostaję perfumy właśnie z Avonu i za każdym razem jestem bardzo pozytywnie zaskoczona zapachem. Mam już chyba piąty perfum i z każdego jestem tak samo zadowolona, także czasami nie warto przepłacać, bo perfumy i za 30zł są świetne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie nie mam nic przeciwko tańszym perfumom. Avon, Oriflame, YR, czy zapachy gwiazd dostępne w drogeriach, wszędzie można znaleźć piękne zapachy.

      Choć w moim przypadku jeśli chodzi o Avon, mam nieciekawe doświadczenia. Raz zaliczyłam wpadkę w pracy, bo weszłam do biura i palnęłam, że ktoś tu chyba mył podłogi, bo śmierdzi płynem. Okazało się, ze koleżanka właśnie spsikała się Little White Dress ;/

      Niemniej jednak większości Avonowskich zapachów nie znam (wąchanie strony w katalogu się nie liczy :))

      Usuń
  12. W Elle rozkochała się ostatnio moja mama, szkoda że wycofali zapach, bo za niezbyt dużą pojemność musiałam już bajońskie kwoty płacić/ Love Chloe ostatnio też dobrze mi się nosiło.
    Narciso to przepiękne nuty, zarówno edt i edp bardzo w moim guście.
    Mademoiselle również muszę wyciągnąć bliżej wierzchu.

    Jedynie Flower to nie moja bajka definitywnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elle wycofany?? Nie miałam pojęcia! Wydawało mi się, że to jeden z ich bestsellerów..

      Usuń
  13. Z tych zapachów miałam jedynie Flower by Kenzo i przez jakiś czas mi się podobał, ale jednak to nie do końca było to ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrażam sobie, że Flower po pewnym czasie może zmęczyć :)

      Usuń
  14. uwielbiam ładne zapachy i ładnie pachnieć, nie mam ulubionych perfum i nie mam teraz konkretnych typów.

    OdpowiedzUsuń
  15. Z Twojego zestawienia wybrałabym zdecydowanie JPG Classique, choć nie uważam, żeby zapach ten miał coś wspólnego z wiosną:> Może nie jest też ciężkim kalibrem, jak to ujęłaś, ale do lekkich przyjemniaczków też nie należy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaznaczyłam, że nie jest typowo wiosenny, bo wiedziałam, że ktoś się zorientuje, że nieco tu sciemniam :P Niemniej jednak, jako zapach wieczorowy, dlaczego nie. Poza tym całą wiosnę przechodzić w lekkich przyjemniaczkach? Byłoby nudno :)

      Usuń
    2. Wiadoma sprawa! Ja przyznam się szczerze, że w ogóle wiosennych czy letnich perfum nie kupuję. Cały rok noszę orienty, jedynie latem słabiej dawkuję :)

      Usuń
    3. Zgadzam się :) Co więcej ja również nie kupuję zapachów z myślą o danej porze roku, ten post to taka forma zabawy. Każdy przez zapachy wiosenne i letnie może rozumieć coś innego, dlatego też nie zatytułowałam posta np. "najlepsze zapachy na wiosnę", żeby nie było, że coś komuś narzucam :)

      Jak sama zauważyłaś, nie wszystko w tym zestawieniu można uznać za typowo wiosenne. Jak dla mnie podręcznikowym przykładem perfum na wiosnę są np DKNY Pure, ale ja takich zapachów po prostu nie lubię (choć mam jeszcze resztkę trzydziestki kupionej w ciemno)

      Usuń
  16. Żadnego z przedstawionych zapachów nawet nie kojarzę!
    A, nie, przepraszam - tę wersję Kenzo bardzo lubi moja mama.

    OdpowiedzUsuń
  17. Aktualnie używam Rodrigueza edt na codzień, do pracy, a wróciłam do niego po prawie rocznej przerwie. Z Twojej listy mam jeszcze Mademoiselle i ukochanego Elie Saab'a :) Ja na wiosnę wracam do Masaki Matsushima Masaki/Masaki, Code Luna i Ange ou Demon La Secret.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oryginalny Code miał się w sumie znaleźć w zestawieniu, ale wydaje mi się, że jest tu sporo zapachów podobnych do niego (dużo kwiatu pomarańczy:)), więc już go nie wciskałam. Mimo to bardzo go lubię i dla mnie to też zapach wiosenny :) Ange ou Demon La Secret - jakoś nigdy się do niego nie przekonałam, trochę nie rozumiem jego popularności :) Masaki natomiast nie miałam okazji poznać :)

      Usuń
  18. 5 i 6 to zapachy które są na mojej "życiowej wishliście" :)
    Natomiast tej wiosny będę pachnieć Halle Barry :)

    OdpowiedzUsuń
  19. znam jedynie Kenzo i Chanel, oby dwa nie są w moim typie, choć ostatnio zaczęłam się do takich kwiatowych, słodkich zapachów przekonywać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za zapachami zielono-kwiatowymi, takimi w typie Pleasures Estee Lauder, natomiast kwiatowo-pudrowe, orientalne, lub nawet z dodatkiem bergamotki, pomarańczy itd już bardzo mi pasują, ale wszystkie praktycznie kojarzą mi się z wiosną :)

      Usuń
  20. Nie potrafię wyobrażać sobie zapachu przez opis, muszę sama poznać zapach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak kiedyś znajdę się w perfumerii to chyba przez godzinę z niej nie wyjdę przez Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przybij piątkę bo też dzisiaj zbierałam się do zrobienia listy perfumowych zachcianek. Uwielbiam perfumy i najchętniej zamieszkała bym w S lub D:) Z tych pokazanych przez ciebie mam tylko Ninę Ricci i polecam cudowny głęboki zapach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rób, rób listę :) Bardzo chętnie poznam Twoje propozycje

      Usuń
  23. Żadnego z tych zapachów nie mam - ani w posiadaniu, ani na mojej wishliście. Ale niektóre zabrzmiały interesująco i muszę iść obwąchać.

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne zestawienie, aż się wiosennie zrobiło :)

    Kochana, wszystkie zapachy, które wybrałaś mi się podobają :)
    W sumie tylko Saab bym nie włączyła do kolekcji. :D
    1,4,7,9 muszę mieć koniecznie.
    Dla mnie Temperance jest bardziej zimowa :D pisałam o niej kiedyś nawet.
    Cieszę się, że lubisz Flower by Kenzo. Tak wiele osób hejtuje na te perfumy :P A są takie piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Saab zostały tam trochę wciśnięte siłą z powodów, o których pisałam w poście :) Co do Temperance, mnie jednak kojarzy się z wiosną, na zimę jak dla mnie za delikatny. Już lecę czytać Twoją recenzję :)

      Ja lubię Flower by Kenzo, ale też mam wrażenie, że większość osób widząc go w tym zestawieniu kręci nosem :)

      Usuń
    2. Dokładnie! Właśnie miałam pisać, że wszystko pięknie, tylko Kenzo bym wyrzuciła :P

      Usuń
  25. nie miałam żadnego z tych zapachów ;) moim faworytem na wiosnę jest Mexx Fly High ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. z Twojej listy mam Elle i Coco Mademoiselle, oba zapachy są wspaniałe i bardzo trwałe :) chętnie przygarnęłabym też Love Chloe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się właśnie dowiedziałam, że Elle wycofany ;/ To motywacja, żeby się szybko rozejrzeć za flakonem, ceny już są wysokie, a pewnie jeszcze podskoczą w górę.

      Usuń
  27. sporo tych zapachów, z całej listy miałam tylko Flower by Kenzo, przy najbliższej okazji posprawdzam w perfumerii Twoje typy może nawet któryś zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy któryś Ci przypadnie do gustu, koniecznie daj znać! :)

      Usuń
  28. ja ostatnio weszłam do perfumerii w poszukiwaniu nowych ciekawych zapachów i wyszłam.. z bólem głowy. jednak najlepiej nowości odnajdować dzięki próbkom i na spokojnie ponosić je w domu. z Twojej listy nie kojarzę żadnego zapachu i obecnie sama już nie wiem, co mi się podoba hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do perfumerię odwiedzam czasami w konkretnym celu - jakiś zapach chcę poznać, a nie mam próbki, przy okazji zawsze niuchnę też coś innego. Jeśli chodzi o dokładne testowanie to zawsze robię to w domu, korzystając z próbek :)

      Usuń
  29. Nie znam ani jednego z tych zapachów. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Z Twojej wiosennej listy uwielbiam Chanel Mademoiselle - absolutnie najjjjlepszy zapach:). Nina Ricci też jest super. Dla wzbogacenia listy o alternatywne, wiosenne zapachy podsyłam linka do wiosennego trendbooka Sephory http://okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-sephora-03-03-2014,4731/1/. Moi faworyci z listy Sephory to Escada Born in Paradise i Carolina Herera 212 Vip Rose.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja chciałabym Killer Queen Katy Perry. Moja ma miała kiedyś Mademoiselle i też bardzo lubiła ten zapach.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli post Cię zainteresował, będzie mi bardzo miło jeśli napiszesz kilka słów od siebie.

pozdrawiam :)

© ROSE AND VANILLA . All rights reserved.
Blogger Templates by pipdig